Ostatnio zauważyłam, że w ciągu roku zmieniłam się o jakieś 360o. Skróciłam jeszcze bardziej włosy, zaczęłam dojrzewać do niektórych decyzji, dołączyłam do klubu sportowego, zaczęłam przykładać większą wagę do ubrań i makijażu. Zmienił mi się gust muzyczny, zakochałam się w dramach i anime.
"Znalazłam" biasa :)
Moje zainteresowanie poszerzyły się o różne dziedziny, zaczęłam więcej myśleć o przyszłości, czyli gdzie pójdę po gimnazjum, a potem na jakie studia.
Na ten czas moim marzeniem jest dostać się do szkoły w Warszawie z maturą międzynarodową, a później aplikować na Oxford, albo ewentualnie Cambridge. Zagłębiłam się w owy temat i po rozmowie z rodzicami stwierdziliśmy, że stać nas na taki wydatek, więc śmiało mogę marzyć o takich studiach.
Na ten czas moim marzeniem jest dostać się do szkoły w Warszawie z maturą międzynarodową, a później aplikować na Oxford, albo ewentualnie Cambridge. Zagłębiłam się w owy temat i po rozmowie z rodzicami stwierdziliśmy, że stać nas na taki wydatek, więc śmiało mogę marzyć o takich studiach.
Z jednej strony dobrze, że zaczęłam tak wcześnie o tym myśleć, ponieważ mogę teraz w 2 klasie ustawić sobie poprzeczkę wyżej niż w 1, którą to klasę w połowie olałam, bo żyłam w stwierdzeniu "Najważniejsze jest świadectwo w 3klasie, więc po co mam się teraz uczyć". Teraz tak ucząc się na błędach niektórych ludzi z mojej szkoły, którzy nie dostawali się do wymarzonych szkół przez to, że melanżowali cały rok, a obudzili się pod koniec stwierdzam, że wolę wkuwać bez życia towarzyskiego i starać się spełnić marzenie, niż bawić się w najlepsze, a potem ryczeć, bo rodzice wrzeszczą za słabe oceny, a przyszłość stoi pod znakiem zapytania i poprawkami :').
A co do szkoły, to mam już jej dosyć.
7 lat, a teraz mija ósmy rok w tym samym budynku, z tymi samymi ludźmi.
Nuda!
7 lat, a teraz mija ósmy rok w tym samym budynku, z tymi samymi ludźmi.
Nuda!
Dzięki niektórym ludziom daje się tu jeszcze wytrzymać.
W dodatku rocznik 2001, który w większym stopniu jest po prostu posrany przejdzie do gimnazjum.
W dodatku rocznik 2001, który w większym stopniu jest po prostu posrany przejdzie do gimnazjum.
Jedną z milszych rzeczy, które zaplanowałam na jesień jest wycieczka z mamą do Londynu. Oczywiście pojedziemy albo z biura, albo sama wszystko rozplanuję.
Mama mi nie ufa, myśli, że ją gdzieś wywiozę :'(
Jeśli nie będzie w biurze podróży wycieczek zawierających w planie wizyty w studiu HP, to wtedy same zarezerwujemy wszystko.
Mama mi nie ufa, myśli, że ją gdzieś wywiozę :'(
Jeśli nie będzie w biurze podróży wycieczek zawierających w planie wizyty w studiu HP, to wtedy same zarezerwujemy wszystko.
Wyznam szczerze, że jeśli kiedykolwiek znajdę się w studiu HP - zacznę płakać jak małe dziecko.
Postaram się zrobić wtedy zdjęcie, aby złapać to, jak bardzo będę szczęśliwa :')
Drama
Wczoraj skończyłam oglądać "Hanazakari no Kimitachi e"
Ashiya, dotychczas mieszkająca w USA postanawia przeprowadzić się do Japonii, aby sprawić, by jej idol ponownie zaczął trenować oraz kontynuował karierę skoczka.
Aby tego dokonać, dziewczyna zapisuje się do męskiej szkoły i zaczyna udawać chłopaka.W akademiku zostaje współlokatorką Sano - chłopaka, dla którego pokonała tyle kilometrów. Poznaje ona również wielu przyjaciół i wraz ze swoim dormitorium 2 (sportowców) rywalizuje w różnych festiwalach oraz olimpiadach z 1 (sztuki walki) oraz 3 (aktorzy).
Świetna, lekka komedia, lecz niestety koniec mnie delikatnie rozczarował.
Upity Sano całuje wszystko co się rusza (y)
Odcinek specjalny :3
Zamierzam dzisiaj skończyć kiedyś porzuconą przeze mnie dramę "Why Why Love". Byłam tak przez nią wkurzona (a głównie przez takiego pana), że aż ją wyłączyłam i zapomniałam na kilka miesięcy.
Tak, tego pana na gifie, który [SPOILER] dowiedział się, że jest śmiertelnie chory i zostało mu mało czasu i z tego powodu postanowił zniechęcić swoją dziewczynę do siebie i stać się dla niej draniem [/SPOILER]
A to moja ulubiona scena :")
Takie pytanie osobiste: Byliście kiedyś znudzeni życiem?
Po prostu wstawać codziennie wiedząc, że twój dzień nie będzie się zbytnio różnił od poprzedniego. Wstajesz, idziesz do szkoły, wracasz, odrabiasz lekcje, idziesz na dwór, idziesz spać.
Ja tak czasem mam.
Coraz częściej również denerwują mnie ludzie, głównie młodsi i rówieśnicy.
Wiele osób starszych stwierdza, że jestem starą duszą w młodym ciele.
Pocieszające prawda?
Tak, wiem, że nie.
Jeszcze troszkę o moim biasie i kończymy:
Tak, z wikipedii, bo nie wiem jak się za to zabrać haha
- mię i nazwisko: G드래곤
- Imię i nazwisko (latynizacja): G-Dragon
- Prawdziwe imię i nazwisko: 권지용
- Prawdziwe imię i nazwisko (latynizacja): Kwon Ji Yong
- Pseudonim: G-Dragon, Lider Kwon
- Zawód: Piosenkarz, autor tekstów,, producent, tancerz, okazjonalny aktor
- Data urodzenia: 18.08.1988r
- Miejsce urodzenia: Seul, Korea Południowa
- Rodzina: rodzice, starsza siostra Dami
- Wzrost: 177cm
- Waga: 53kg
- Grupa krwi: A
- Znak zodiaku: Lew
- Chiński znak zodiaku: Smok
- Zespół: Big Bang, GD&TOP
- Agencja: YG Entertainment
Podziękujmy Owej stronce
Należy on do zespołu BigBang, w którym jest uznawany za lidera.
Znowu wikipedia:
Znowu wikipedia:
Big Bang (koreański: 빅뱅, japoński:ビッグバン) - koreański zespół muzyczny utworzony przez YG Entertainment w sierpniu 2006 roku. Jego historia została opowiedziana w telewizyjnym dokumencie Big Bang Documentary. Początkowo grupa miała sześciu członków (Jang Hyun-seung), ale aktualnie do zespołu należą G-Dragon (lider), T.O.P, Taeyang, Daesung i Seungri. Big Bang od razu odnalazł swój własny styl muzyczny i image oraz jest najczęściej oglądanym w Internecie koreańskim zespołem. Ich muzyka to połączenie hip hopu i r&b z elementami elektroniki. Członkowie uczestniczą w pisaniu i tworzeniu ich własnej muzyki, a w szczególności lider G-Dragon, który zdobył szacunek reszty grupy i pochwałę od specjalistów przemysłu muzycznego.
Kilka piosenek ♥
A TĄ KOCHAM PONAD ŻYCIE:
C'ya later!
S.H.I.V












Brak komentarzy:
Prześlij komentarz