sobota, 18 kwietnia 2015

Wszystko i nic

Ostatnia notka, powstała w roku minionym, tj 2014, którą przeczytałam niecałe kilka minut temu zmotywowała mnie do naskrobania tutaj jakiś bzdur.
Tak jak sobie wróżyłam już pod koniec lata 2014, moje życie zmieniło się diametralnie. Poznałam nowych znajomych, niektórych naznaczyłam nawet mianem przyjaciół, odnowiłam bardzo ważną dla mnie znajomość, wyjaśniłam pewną sytuację. I jeszcze więcej.
Zmieniłam się również pod względem charakteru, kiedyś byłam bardziej wstydliwa oraz co do ludzi kierowałam się opinią innych, teraz sama takową opinię wyrabiam. Bałam się przebywać poza domem po zmroku, teraz dopiero po zmroku wychodzę na dwór. Określiłam również to, jak będzie wyglądała moja przyszłość. Wynegocjowałam wyjazd do USA oraz, jeśli będę miała ochotę, liceum we wcześniej wymienionym kraju. Posiadam tylko jedyną wadę, którą chcę zmienić - lenistwo. Na spokojnie mogłabym być najlepszą uczennicą, jednak, niestety, nie chcę, bo to, bo tamto.
Ale no niestety, ludzie doskonali nie istnieją.
Wszystko prawdopodobnie zmierza we właściwym kierunku.
Do refleksji zmusił mnie też obraz teraźniejszych trzecich klas. Przecież za rok to ja będę pisała te testy. To ja będę myślała co dalej, po 9 latach się rozstaniemy. Będę miała nową klasę - lepszą czy gorszą? Nie wiem.
Wiem, że ta jest całkiem cudowna.




Również moja cudownie zaplanowana wycieczka do Londynu się nie odbyła. Dlaczego? Planowanie mnie przerosło. Jak chciałam już zaplanować wszystko - mama się bała, że zrobię coś nie tak. Jak mama już mi uwierzyła - mi się nie chciało. Ale cóż ja i moja mama właśnie takie jesteśmy. Również zaczęłam wszystko postrzegać inaczej, z dziecięcej naiwności jakie to wszystko łatwe weszłam w świat biurokracji oraz polityki, w który po części wciągnął mnie tata. Polubiłam ten świat. Można w nim poczuć się prawie jak w średniowiecznym królestwie. Połowa osób nie tyle co spiskuje, co układa się z innymi, a druga połowa próbuje te układy ujawnić. Coś jak zabawa w kotka i myszkę. 

Jeśli mowa o "spiskach"...
5 SEZON GRY O TRON
wyciekł! (no, nie cały, 4 odcinki... 40% sezonu)
Obejrzałam jak na ten czas 3. Na czwarty czekam aż będzie w telewizji.
Uwaga! Może zawierać SPOILER.

Już pewnie wspominałam o tym, że shippuję Petyra i Sansę, mimo, że Lord Baelish jest w wieku jej matki. 
Najlepsze w tym paringu jest to, że Sansa po przyjeździe do King's Landing zmieniła się z naiwnej dziewczynki do kobiety, która wie co musi zrobić, aby się zemścić, a Littlefinger ją w tej zemście wspiera i nią kieruje. Bo jak wiemy, Petyr jest mistrzem spisków, nic nie znaczący mały lord, właściciel burdelu doprowadził do śmierci nie jednego ważnego możnowładcy z potężnego rodu.
Sansa 13 lat w 1 sezonie, 16-17 w 5, w międzyczasie większość jej rodziny zamordowano, a ją samo torturowano psychicznie.
Sansa się przefarbowała w 5 sezonie! :( 



DAENERYS!

Daenerys Stormborn, of House Targaryen. Queen of the Andals and the First Men, Khaleesi of the Great Grass Sea, Breaker of Chains, and Mother of Dragons

A z każdym odcinków tytułów coraz więcej!
Może w przyszłym roku będzie tego tak dużo, że na spokojnie można będzie to wyrecytować w szkole na konkursie?
Kto wie?


Oki, więc tak:
Dany w wieku 14 lat zaszła w ciążę z Khalem Drogo
Jednak przed porodem Khal umarł, a Dany poroniła
Dziewczyna postanowiła, że będzie towarzyszyła mężowi. Wraz z 3 smoczymi jajami, które dostała w prezencie ślubnym, poszła na stos, gdzie palono ciało jej miłości.
Jednak coś poszło nie tak... przecież fire can not kill a dragon.
A pod wpływem temperatury... jajka się wykluły

Następnie Dany wraz z ser Jorahem oraz częścią khalasaru rozpoczęła wędrówkę
po zemstę.

W międzyczasie spotkała Daaria...
W gwoli ścisłości stało się to jak miała 17 lat

strzelam, że się polubili.
W drugim albo trzecim odcinku 5 sezonu nawet mają własną łóżkową scenę!

Jeśli mam być szczera, to tylko te dwa wątki mnie pociągają w GoT. 


Nina odchodzi z Pamiętników. 

Idealna Delena w 6x18. Damon w posiadaniu lekarstwa. Elena cierpiąca z zazdrości na myśl, że Jo jest w ciąży. Jeśli do cholery jasnej kochany Damon Salvatore wciśnie jej to lekarstwo i wymaże się z jej wspomnień, będę płakała przez jakiś rok.
To zakończenie będzie tak chujowe jak zakończenie True Blood'a.
Bill zdechł (jupi!), Eric zostawił Sookie (ksdjkadjsa nosz kurwa) Sookie w ciąży z jakimś nieznanym panem X. (zjebane pani Charlaine, zjebane)


Kogo kocham najbardziej z fikcyjnych postaci?
Kto jest najlepszy z fikcyjnych postaci?




Tak!

Mam wielką ochotę napisać fanfiction. Pierwszy rozdział bazowałby na piosence "Smooth Criminal" (w teledysku Sebastian (ten co śpiewa) skojarzył mi się z gadzinką) w wykonaniu Glee. Uważam, że ten utwór pasuje do momentu, w którym Voldie wchodzi do domu Potterów. Myślę nad kilkoma wariantami:
a) Tom porywa Harry'ego, wychowuje go na własnego syna. Harry potem idzie do Hoggywartu
b) Lily, aby uratować synka rzuca zaklęcie przemieszczenia cofając chłopca do 1927 roku, Harry wychowuje się z Tomem w sierocińcu. Oboje stają się źli.
c) Kanonicznie, aż do 3 roku. 4 rok się nigdy nie zdarzył. Harry na 5 roku zaczyna komunikować się z horkruksem, uwalnia swoją mroczną stronę, a potem uwalnia Voldemorta.

...i tak napiszę tylko pierwszy rozdział i zacznę czytać od nowa Ulubieńca Losu.


Pobrałam aplikację do dodawania naklejek na zdjęcia, patrzę, a tam... LEE MIN HO! 









C'ya later!
S.H.I.V

wtorek, 23 grudnia 2014

Święta, czy... co?

Tak! Nadeszły Święta. Ale czekajcie... w tych czasach Święta straciły swoją magię. Dawniej był to czas duchownego odpoczynku. Mogłeś spotkać się z rodziną przy kolacji Wigilijnej ciesząc się nadejściem Zbawcy. Teraz wszystko śmierdzi komerchą.
Nie dziwię się, że większość ludzi nie czuje tego Ducha Świąt. Aby wam to przybliżyć, weźmy sobie na oko literkę (A). Ta literka mieszka sobie w domu z mamą Y i tatem X.
Listopad
Jesienna chandra dopada każdego, dosłownie. Ludzie pochłonięci obowiązkami brodzą w zgniłych, mokrych liściach na ziemi. Nie zwracają uwagi na bliźniego, widzą tylko czubek nosa.
Literka A jest stereotypowym uczniem. Jego oceny wystarczają mu na przejście szkoły bez większych zmartwień, jednak to nie zadowala rodziców. Czując ten nacisk, chłopiec pogrąża się w coraz większym dołku.
Mama Y wysyła A do biedronki po pierś z kurczaka i marchewkę. Chłopiec przemierza sterty śliskich, obrzydliwych liści, aby dotrzeć do półki z mięsem. Bierze do ręki worek z piersiami z kurczaka i ściska je będąc pewny, że są to jedyne cycki jakie kiedykolwiek pomaca.
Idąc w stronę warzyw zostaje zaatakowany przez masę świątecznych prezentów, pierniczków, mikołajków, czerwono białych ozdób. Jakby tak na to spojrzeć, to Mikołaj jest Polskim patriotą. Wiecie, ta biało czerwona sprawa. Renifery zamiast Orzełków. Ale wracając do naszego A. Wychodząc ze swojego świata wyobraźni, do jego uszu docierają dźwięki piosenki WHAM! "Last Christmas". Jego nastrój pogarsza się coraz bardziej, bo chłopiec A wie, że nie dostanie w tym roku wymarzonego Xboxa One za jedynkę ze sprawdzianu, a wesoła muzyczka puszczana w kółko do porzygu sprawia, że wybiega zapominając bałwanim nosie. Nawet nie płacąc.
Jak mama Y zrobi teraz obiad? No cóż. Nie zrobi! Wina komercji



Taaaak, ćwiczę pisanie felietonów, hahaha///


>beka z ateistów
>mam nadzieje że szanujecie




Co u mnie? :3
Dużo czasu miałam, mało zrobiłam. Głównie zajmowałam się grą w LoL'a. TAK! NIE JESTEM BRĄZEM XDD

Obejrzałam animców kilka, kilka dramów, było miło.

Z dram najbardziej podobała mi się "You're Beautiful"
Piękny TK <3
W dodatku oglądałam na viki.com, więc komentarze jeszcze bardziej dobijały. Zdarłam sobie gardło ze śmiechu.
W sumie tak właśnie wyglądałam co pięć minut:


Zawsze gdy pojawiała się Matka Przełożona nadciągał spam:
"JEEEEMMAAAAAAAAAA"
"JEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEMMMMMMMMMMMMMMMMMMMAAAAAA"
"JEMA LOL"
"LMAO @JEMMA KOMMENT"
itp hahaha
Albo gdy był prezes:
"JACKPOOT"
"JECKPOTU"
"I LOVE HIS ENGLISH PHRASES"
"JAAAAAACKKKKKPOOOOOOT"
Gdy pojawiał się Jeremy:
"CUTE"
"LMAO JEREMY"
"JEREMY DONT WORRY IM HERE"
"I LIKE THE WAY HE SAYS JOLIE"
















Komentarz: SO STAB HER WITH IT, WHY DONT YA?
(WIĘC DŹGNIJ JĄ NIM, DLACZEGO NIE?)

Komentarz: He's like: Talk to the hand
(On jest jak: Mów do ręki)

Komentarz: He's like: TOUCHDOOOOOWN
(On jest jak: PRZYŁOŻEEEEEEEEEEEENIE)

Zapominałam screenować najlepsze komentarze, ta notka jest bardzo spontaniczna.

A tu kilka gifców:
TK ♥

NOSEBLEED KURWA
*w*
Jeeeereeemy youre so adorable
TK i Jeremy ♥
Wiedziałam, że będą razem ♥
Ily

Kocham ten montage ♥
SW biedaczeq
TK ♥
Jeremy jak się wkurzył na końcu ♥


P.S Polecam oglądać na viki, zepsują każdy moment XD


"On dramawiki youre an actor, a singer and a model. Dont lie to us"





ANIME
Z animców najbardziej spodobało mi sięęęęęę SKIP BEAT!
Opowiada ono o dziewczynie, która zakochana w chłopaku (SHO) postanawia wyjechać z nim do Tokio. On robi karierę, jest świetnie. Ona pracuje na II etaty, pierze mu, haruje na śmierć, a ten ma ją w dupie. Dziewczyna postanawia mieć wyjebane na niego i decyduje się na zrobienie kariery w Show-Biznesie. Idzie do pewnej agencji... okazuje się, że pracuje tam znany aktor, który jest konkurentem Sho (Taa Ren jest takim nie ogarem, że nawet nie wie, że Sho istnieje jako jego konkurent). Dziewczyna się zakochuje w Renie (tia, tak to była w komediach romantycznych). I dalej nie zdradzę, bo nastepują ciekawe zwroty akcji.
Powiem, że nigdy się tak nie uśmiałam na żadnym animcu (prócz Kaichou Wa Maid-Sama!, ale to inna historia)


Kocham Sho XDDD

WŁAŚNIE OGLĄDAM DRAMĘ, JEST 3 W NOCY.
HDSADHAKDASH SHOOOO






WHEN NA DWORZE BIAŁY SNOW,
WTEDY CHRISTMAS ŚWIĘTA SĄ,
CHRISTMAS TREE MA BOMBEK W BRÓD
A NA TABLE PEŁNO FOOD
KARP FISH SWIMMING IN THE WODA
KILL HIM BĘDZIE VERY SZKODA
WHEN NA NIEBIE STAR ZAŚWIECI
SANTA LECI TO THE DZIECI
I WISH ZDROWIA ALL FOR YOU
AND SZCZĘŚLIWY NEW YEAR TOO